| MARKA | Mercedes Benz |
| MODEL | 220 SE |
| NUMER | 578 |
| ROK | 1960 |
| STAN | Nowy |
| STATUS | Sprzedany |
| CENA | 199 000 € |
Mercedes-Benz 220 SE jest kabrioletem zgoła podręcznikowym. Uśmiechasz się na sam jego widok, jakby to była tabliczka czekolady.
Historyczny Mercedes-Benz 220 SE z 1960 roku .Pojazd, choć pochodzi z lat 60., przypomina linię powojennych modeli, stąd został ochrzczony jako „Ponton”.
Ten konkretny model Mercedesa jest wyposażony we wtrysk paliwa i silnik o pojemności 2200 cm3. Moc maksymalna pojazdu wynosi około 115 KM, co pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej wynoszącej ok. 160 km na godzinę.
Od października 1958 do listopada 1960 produkowana była wersja W128. Była dostępna jako: sedan, kabriolet (A i C) oraz coupé. Główny model, 220SE, był ostatnim Mercedesem typu Ponton.
Samochód charakteryzował się samonośnym nadwoziem oraz niezależnym zawieszeniem. Do napędu używano silnika R6 M 127 o pojemności 2,2 l (2195 cm³) z wykonaną ze stopów aluminium głowicą, rozrządem typu OHC oraz mechanicznym wtryskiem paliwa. Za napęd na koła tylne odpowiadała 4-biegowa manualna skrzynia biegów z lewarkiem zamontowanym w kolumnie kierownicy, opcjonalnie dostępne było automatyczne sprzęgło.
W czasie produkcji, W128 kosztował mniej więcej tyle co Cadillac Eldorado Biarritz (23 400 DM/8091 $). Wersje cabrio oraz coupé charakteryzowały się wykończonym prawie w całości skórą wnętrzem. Mimo to niedostępne były takie elementy wyposażenia dodatkowego jak: elektrycznie odsuwane szyby, wspomaganie kierownicy, klimatyzacja czy też automatyczna skrzynia biegów.
Łącznie w latach 1958-1960 powstało 3916 egzemplarzy modelu W128. Następcą został Mercedes-Benz W111.
Ceny w Niemczech w Euro:
Stan 1: 230 000 €
Stan 2: 170 000 €
Stan 3: 120 000 €
Stan 4: 85 000 €
Stan 5: 45 000 €
W ciągu ostatnich 5 lat ceny w Niemczech wzrosły o 12-17%.
Teraz mamy okres stabilizacji cen tego auta. Uważamy, że jego ceny, pomimo aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej na Świecie, będą wzrastały. Szacujemy wzrost na poziomie 5-8% w skali roku w ciągu najbliższych 5 lat. Ponieważ ten model Mercedesa powstał w niewielkiej liczbie sztuk, to warto kupić taki samochód w każdym stanie.
W Polsce, w sprzedaży w ciągu danego roku pojawiają się 2-3 sztuki takiego samochodu.
220 SE wywodzi się z „Kubusia”, prozaicznie zwanego też „Pontonem”. Poczciwy Mercedes serii W120 (modele 180 i 180 D) pojawił się w 1953 r. Był nowocześnie skonstruowany. Miał samonośne nadwozie o kształcie zgodnym z najnowszymi tendencjami. „Kubuś” był napędzany czterocylindrowymi silnikami o pojemności 1,8 l. Benzynowy osiągał moc 52 KM, a niezmordowany diesel – 40 KM. Wóz był przyjemny, pojemny i solidny, ale niektórzy klienci potrzebowali odrobinę więcej. Z myślą o nich Stuttgart wprowadził w 1954 r. model 220, czyli serię W180. Dwa lata później, w marcu 1956 r. weszły na rynek mocniejsze nieco modele: 190 (W121) z 75-konnym silnikiem oraz 220S (W180 II) osiągający 100 KM. W lipcu do sedana 220 S dołączył kabriolet, a w październiku coupé. Miną następne 2 lata, a sprzedawcy dostaną nowy zestaw haczyków na klientów: wysokoprężnego 190 D oraz sedana, kabriolet i coupé typu 220SE, oznaczone wewnętrznym kodem W128.
Z wizytą w Muzeum Mercedesa
E jak „die Einspritzung”, czyli wtrysk. Nowe Mercedesy z dopiskiem SE różniły się od 220S zastosowaniem w układzie zasilania pompy wtryskowej Bosch zamiast gaźnika. Miały również zmieniony wałek rozrządu. Już w sierpniu 1957 w rzędowych „szóstkach” Mercedesów 220 S zwiększono stopień sprężania z 7,6:1 do 8,7:1, przez co moc wzrosła do 106 KM. Dodanie wtrysku spowodowało natomiast, że w 220 SE moc wynosiła 115 KM. Tak jak poprzednio, ręczna skrzynka miała cztery przełożenia. Ostatnie było biegiem bezpośrednim. W efekcie zmian skrócił się czas rozpędzania auta, choć prędkość maksymalna nie zmieniła się. Wciąż było to 160 km/h.
– Jeszcze dziś potrafi zostawić w tyle auta średniej klasy. Jednak większość nabywców kupowała Mercedesa nie dla jego prędkości, ale komfortu, a tym 220 SE imponuje cały czas. Siedzenia z przodu są szerokie i przyjemnie sprężyste. Na życzenie zamiast indywidualnych foteli zakładano jednolitą kanapę. Dźwignia zmiany biegów zawsze jest pod kierownicą.
Wzmocnieniu silników w sierpniu 1957 r. towarzyszyły również drobne zmiany wystroju karoserii sedanów. Najbardziej widoczną z nich były większe kły na zderzakach, takie jak w coupé i kabriolecie. Listę opcji wzbogaciło automatyczne sprzęgło „Hydrak”. Składało się ze sprzęgła hydrokinetycznego ze sprzęgłem jednokierunkowym i suchego sprzęgła jednotarczowego.
Mercedes SL | 60 lat legendy
Dwubarwny egzemplarz na zdjęciach to tzw. Cabriolet A. Odznacza się tym, że z tyłu jest wąska ławeczka. Awaryjnie można tam posadzić znajomych lub dzieci. Jeśli odpowiednio złożyć siedzisko i oparcie, powstaje kawałek płaskiej podłogi z miejscem na dodatkowy bagaż albo charta afgańskiego.
Jak na kabriolet, Mercedes 220 SE jest bardzo praktyczny. Dach jest nieduży. W dwie osoby składa się go w ciągu niecałej minuty. Po złożeniu dach jest płaski. Nie zakłóca ani linii wozu, ani przestrzeni bagażnika. Kufer jest naprawdę głęboki z nadkolami przytulonymi do boków. Koło zapasowe – zło konieczne – mieści się w nim pionowo i nie przeszkadza we wkładaniu i wyjmowaniu waliz.
Sylwetka auta jest ciekawym świadectwem „ery przejściowej” w motoryzacji. Odchodziły „rozczłonkowane” karoserie przedwojenne, zbliżała się era „trzech pudełek”. Mercedes był w kłopocie, ponieważ znaczną część klientów stanowiły osoby starsze, o konserwatywnych upodobaniach. Niektóre z nich utyskiwały, że nowy model bez dachu ma błotniki włączone w karoserię! Jego poprzednik, kabriolet 220 (W 187) z lat 1951-55 miał jeszcze bufiaste, osobno stojące osłony kół. Nawiasem dodam, że pod jego tradycyjną karoserią był zamontowany zupełnie nowy, górnozaworowy silnik, którego unowocześniony wariant ma 220 SE.
To bardzo praktyczny zabytek. W ruchu ulicznym nie odstaje od dzisiejszych samochodów, a koszty utrzymania nie są wysokie!